Już w szkole podstawowej na lekcjach geografii uczniowie dowiadują się co tak naprawdę kryje się pod tajemniczym pojęciem Arktyka. W starszych klasach poruszane są tematy dotyczące obszarów okołobiegunowych. Pamiętam bardzo dokładnie moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że niedźwiedzie polarne występują tylko na półkuli północnej, natomiast pingwiny na półkuli południowej i w ich naturalnym środowisku raczej są małe szanse, że oba gatunki się spotkają. Postanowiłam trochę poszperać w książkach i poszukać konkretnej definicji regionu Arktyka. Nie jest to jednak takie oczywiste, gdyż nie ma uniwersalnej granicy wyznaczającej terytorium Arktyki. Za kryterium możemy przyjąć klimat, położenie geograficzne czy chociażby długość dnia i nocy. Zacznijmy jednak od początku. Nazwa Arktyka pochodzi od greckiego słowa Arktos, co dosłownie oznacza niedźwiedzia, a tego jak wiadomo najłatwiej jest wypatrzeć na dalekiej północy. Encyklopedia PWN podaje: Arktyka to region wokół północnego bieguna geogr. w strefie polarnej i subpolarnej obejmujący prawie w całości O. Arktyczny z wyspami oraz północnej części Eurazji i Ameryki Północnej [1]. W podręczniku do geografii dla klasy ósmej szkoły podstawowej „Planeta Nowa” czytamy: Obszary wokół bieguna północnego nazywamy Arktyką. Obejmują one Ocean Arktyczny, położone na nim wyspy oraz północne krańce trzech kontynentów: Europy, Azji i Ameryki Północnej [2]. Obie definicje są bardzo podobne, jednak tak przedstawiony obszar nie wyznacza jednoznacznie granicy Arktyki a tylko jej orientacyjny zakres. Szukam zatem dalej. W książce poświęconej zmianom klimatycznym „Początek końca?” autorzy podają następującą definicję: …najczęściej Arktyką nazywa się obszar, wewnątrz którego średnia temperatura lipca nie przekracza na poziomie morza +10°C [3]. Izoterma letnia +10°C często pokrywa się z linią drzew [4]. Innymi słowy na Arktyce trudno się doszukać drzew, chociaż zaczynają one się powoli pojawiać. Tak określona granica Arktyki oczywiście będzie się zmieniać na przestrzeni lat. Biorąc pod uwagę ocieplający się klimat można wysunąć wniosek, że Arktyka się kurczy i to całkiem szybko. Aby uniknąć problemów z niedokładnym, bądź przesuwającym się obszarem Arktyki, za jego granice umownie przyjmuje się równoleżnik 66°33’N, który nazywany jest kołem podbiegunowym północnym. Szerokość geograficzna kręgu polarnego nie jest przypadkowym wyborem. To właśnie tam możemy zaobserwować zjawisko zwane dniem i nocą polarną. Związane jest to z obrotem Ziemi wokół własnej osi oraz coroczną wędrówką naszej planety dookoła Słońca.
Do mnie jednak najbardziej przemówiła „definicja” zasłyszana podczas spotkania ze znajomymi w czerwcowy upalny wieczór. Słoneczna pogoda sprzyjała rozmowom o egzotycznych podróżach. Wszystkim udzielił się wakacyjny nastrój, po czym padło pytanie kto, gdzie wybiera się na urlop w tym roku. I na moje krótkie:
– Jadę na Arktykę.
Usłyszałam.
– Na Arktykę? Tak daleko na północ? Przecież tam jest zimno! A no i jeszcze te niedźwiedzie. Koniecznie uważaj na niedźwiedzie!
I praktycznie rzecz biorąc to wszystko co musimy wiedzieć o Arktyce: jest to region północny, jest tam zimno, a krótki przekaz: Koniecznie uważaj na niedźwiedzie podświadomie nam sugeruje, kto tak naprawdę rządzi na Arktyce i do kogo należy lodowe królestwo.
[1] Wielka encyklopedia PWN, redaktor naczelny Jan Wojnowski, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2001-2005
[2] Planeta Nowa, Podręcznik geografii dla klasy ósmej szkoły podstawowej, Tomasz Rachwał, Dawid Szczypiński, Wydawnictwo Nowa Era Sp. z o. o. 2021,
[3] Poczatek końca? Rozmowy o lodzie i zmianie klimatu, Julita Mańczak, Dr Jakub Małecki, Wydawnictwo Znak, Kraków 2021
[4] The Biology of Polar Regions, David N. Thomas, G.E. Fogg, publisher: Oxford University Press, 2008

